czwartek, 14 listopada 2013

Z drugiej ręki :)

Po wycieczkowej relacji dzisiaj dla odmiany zakupy :)
Oczywiście z sh :)
Pomimo wpadania w moje łapki różnego rodzaju perełek to nadal nie trafiłam na to,
na czym zależy mi teraz najbardziej.
A mianowicie uparcie poluję na ciepłe rzeczy - jesienne i zimowe.
Na swojej drodze chciałabym spotkać swetry, tregginsy,
a już na pewno nie pogardziłabym futrzakiem :D
No ale jak na razie cud się nie zdarzył :P

Podczas ostatniego wypadu moja szafa wzbogaciła się o poniższe rzeczy.

1. Elegancka bluzeczka z H&M w rozmiarze 34 :)
Czarna z wstawkami z koronki i rękawem 3/4 :)





 2. Dżinsowe szorty z wysokim stanem.
Na lato jak znalazł.
Do kryjących rajstop na słoneczną wiosnę też będzie ok :)



3. Sukienka w paski.
Ciekawe połączenie kolorystyczne.
Niestety jest w rozmiarze S (za duża).
Jeśli nie uda mi się zwęzić, będę musiała sprzedać.

 



PS. Dziś kolejny miesiąc "uciekł
 - do ślubu pozostało dokładnie 7 miesięcy (212 dni) :)

środa, 13 listopada 2013

Weekend niespodzianka - część II :)

 Dzisiaj więcej zdjęć bez nas - było zimno i pochmurno,
więc przemykaliśmy pomiędzy uliczkami starając się nie zamarznąć :)

PONIEDZIAŁEK 11.11

Tego dnia postawiliśmy na Kraków :)
Najpierw spacer jedną z uliczek w kierunku Rynku :)


 By z kolei stąd udać się dalej w kierunku Wawelu :)



 A tam załapaliśmy się na pochód :)





 W pochodzie jak widać udział brało dużo ludzi.


 Dziedziniec.


 Nie zabrakło również Smoka Wawelskiego :)


 W drodze powrotnej zahaczyliśmy znów o Rynek.


Kościół Mariacki.


I znów jakaś część pochodu :)


Niestety po obiadku musieliśmy się już zbierać w drogę powrotną.
Wiadomo, że do domu kawałek a we wtorek już do pracy.
Obowiązkowo "zestaw podróżnika" :)


I tak dobiegł końca nasz długi weekend.
Niespodzianka bardzo udana :)
Wróciliśmy uśmiechnięci i wypoczęci :)
A ja przy okazji w przemoczonych butach :)


wtorek, 12 listopada 2013

Weekend niespodzianka - część I :)

Relację podzieliłam na dwa wpisy ze względu na dużą ilość zdjęć :)

SOBOTA 9.11

Nie wiedziałam gdzie jedziemy :)
Chwila po 11 ruszamy w trasę, a razem z nami padający deszcz.


 W trasie szybko orientuję się, gdzie mniej więcej zmierzamy :)
Przed samym celem obowiązkowo kawa na Orlenie :D


A tak przywitał nas cel wędrówki :)
Deszczowy Kraków nocą :)


 Wieczór spędziliśmy w galerii oddając się poszukiwaniom kurtki,
a wieczorem wybraliśmy się na grzańca ze znajomymi :)
PS. Nocleg w akademikach AGH (poczuliśmy się prawie jak studenci).
Tanio i świetne warunki :)
Nie jesteśmy wymagający, ale standard przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania :)


NIEDZIELA 10.11

Rano obudziło nas piękne słońce.
Długo się nie zastanawialiśmy - kierunek Ojcowski Park Narodowy :)
Na początek zamek w Pieskowej Skale...



 ... obok którego znajduje się Maczuga Herkulesa :)


 A ja, jak to ja wykazałam się kreatywnym myśleniem:
"No bo po co mi zdjęcie z bliska, na którym albo ledwo widać mnie,
albo tylko kawałek Maczugi :D
Lepiej zrobię sobie takie :D"


 Zamek :)



 Idę, idę, idę a z ukrycia jacyś paparazzi pstrykają mi foty :D


Humor dopisuje :)
I mina mówiąca:
"No co? Przecież idę, nie widzisz?" :D


 Parka z H&M świetnie się spisała :D




 Kolejny cel -> Grota Łokietka :)


Niestety w Grocie jest zakaz robienia zdjęć :(
Zejście szlakiem :)
Podczas schodzenia zaczęło już się ściemniać - stąd kiepska jakość zdjęć :(


Brama Krakowska :)


Temperatura w granicach 5 stopni stąd obowiązkowo czapka i rękawiczki.



Jutro część druga (ostatnia) relacji :)


wtorek, 5 listopada 2013

Hey, it's me! :)

Zdjęcia pochodzą z ciepłej końcówki października,
gdy wyjście w takim stroju było jeszcze możliwe :)
Dzisiaj możemy tylko o tym pomarzyć,
zwłaszcza że mamy prawdziwy lipcopad :D
Nie wiem dlaczego, ale identyfikuję się z dziewczyną widniejącą na moim t-shircie :D
Grzywka, kapelusz, szorty i t-shirt - normalnie jakbym siebie widziała :D







Sweter: targ
T-shirt: targ
Spodnie: Pepco
Buty: targ (podobne dostaniecie tutaj: KLIK)
Kolczyki: vinted

czwartek, 31 października 2013

Sh -50% :)

Było troszkę o życiu, było też troszkę mnie, tak więc dzisiaj zaległe zakupy :)
Wszystko zostało kupione w sh podczas obniżki cen o 50% :)
Nic nadzwyczajnego - bardziej uzupełnienie niezbędników :D
 
1. Tunika w paski do legginsów (do chodzenia "po domu") 4 zł :)
 

 2. Szary t-shirt (również "po domu") 4 zł


 3. Za duży top - potrzebowałam z niego jednego elementu :P 3,50 zł


Top oddałam siostrze, a ja odczepiłam sobie "ozdóbkę" :)
Zrobiłam z niej naszyjnik :)



4. Spodnie od piżamy z Garfieldem :) 4 zł :)





 Kochani z okazji Halloween w CzasNaButy do 3 listopada rabat -20% :)
KLIK