Coraz bliżej do świąt, mimo to uczelnia nie odpuszcza.
Kilka projektów do oddania, żeby nie spędzić wolnego czasu tylko i wyłącznie
na sprawach związanych z uczelnią.
Dodatkowo zostało jeszcze kilka prezentów do zakupienia,
a niestety muszę to ogarnąć do czwartku, ponieważ być może w czwartek po południu
wrócę już do domku.
A dzisiaj kolejne zaległe zakupy z sh z których jestem zadowolona niesamowicie -
każda z tych rzeczy była na mojej liście must have :)
Powtórzę to zapewne po raz setny: KOCHAM SH <3
1. Gruby pleciony sweter w kolorze kobaltowym, niby rozmiar S
ale w moim przypadku bardziej oversize :P
2. T-shirt z "realnym" widoczkiem :)
Miłość od pierwszego wejrzenia :)
3. Brązowy pleciony pasek
I informacja o zimowej promocji :)
KLIK
KLIK
